23 mar 2011

Tomb Raider (PSone) - cena klasyki z PlayStation Store

Witam.

Cóż, jak wiadomo (lub nie) Square-Enix nie jest w specjalnie dobrej kondycji finansowej, co w sumie nie powinno dziwić po premierze gry Final Fantasy XIV (mmorpg) i fali krytyki która spłynęła na „kwadratowych” jak wiadro pomyj.

Czy słusznie ?

Nie wiem, na PS3 gra póki co nie wyszła (naprawiają po wersji PC ?) więc na ten temat się nie wypowiadam … poza tym abonament za granie on-line, i to niemały, wolne żarty …
Ale miało być o zasłużonej serii gier z Larą Croft w roli głównej, czyli Tomb Raider. Dokładnie to chodzi o jej klasyczne części 1-5.

Na PlayStation Store USA (PSS US) można kupić bodajże wszystkie części klasyków oprócz TR5 (Chronicles), natomiast w Europie nie ma TR2 a jest TR5.
W „stanach” cena jest oczywiście niższa, ale w PSS EU i przede wszystkim PSS PL ceny są … z dupy wzięte, formalnie.
W zeszłym tygodniu wyszedł TR3 i kosztuje jak wszystkie pozostałe równe 36 zł.


Na zdjęciu powyżej widać TR4 (z PSXa) uruchomionego na PS3 (TV HDReady).
Zdjęcie zrobione telefonem komórkowym, choć starałem się jak mogłem (tam faktycznie jest czerwono) i gdybym mógł tragiczny wygląd zwalić na „telefon” to byłoby pięknie, lecz tak NIE JEST.


Niestety całość wygląda tragicznie i to nie ze względu na fakt gry z PSone, bo kiedyś grałem w FFXII (PS2) na TV SD (kineskop) jak i TV LCD HD i tutaj kwestia różnicy rozdzielczości TV gra pierwsze skrzypce (dziadowska emulacja w PS3 gier z PSX, PS2).

I gdyby te gry kosztowały tyle co inne klasyki z PSone (18 zł i mniej) to jeszcze by to jakoś uszło, ale jako że Square-Enix lubi się cenić to wszystkie ich gry (LoK, TR, FF, itd.) które zostały wydane na PSS kosztują po 36 zł … wolne żarty.

Natomiast tak wygląda Tomb Raider 3 uruchomiony pod Wine w Ubuntu 10.10 (TR4 pod Wine jak wiadomo „krzaczy” generowaną grafikę).


Chyba widać różnicę, nieprawdaż ?
Do wszystkiego dochodzi jeszcze cena – np. Tomb Raider Ultimate Edition można kupić od dawna i to za niecałe 60 zł, gdzie mamy wszystkie części od „jedynki” do „underworlda” (plus wszystkie dodatki jakie się na PC ukazały).


Ktoś powie, po co o tym piszę ?

To proste, kiedy widzę jak coś na konsolach sprzedają w cenie złota a wygląda jak psia kupa to mnie formalnie szlak trafia.
Z resztą wystarczy popatrzeć na cenę trylogii Prince of Persia (PS3) od Ubi-Softu i porównać za ile te same gry możemy mieć na PC  (nie dość że o niebo taniej to też w lepszej oprawie).

Oczywiście są „Classics HD” (bo tak się nazywają) których nie dostaniemy na PC jak „The Sly Trilogy” ale tutaj Sony postarało się przy „reedycji” w kwestii wyglądu.

Zastanawiam się dlaczego generalnie gry na konsolach są brzydsze od swoich odpowiedników na PC, a kosztują jakby były dwa razy lepsze.
Niech cena będzie odzwierciedleniem jakości (proporcjonalnie) ale nie – lepiej traktować posiadaczy konsol jak skończonych debili, którzy nie widzą co oferuje w ogóle rynek gier.

Oczywiście przytoczony tutaj Tomb Raider to tylko przykład (tych jest dużo więcej i to gier na PS3) ale ładnie obrazujący całą sytuację. Widocznie opłata za napis Sony na obudowie konsoli jest … delikatnie rzecz ujmując … przesadzona.

Ehh...

0 komentarze:

Prześlij komentarz