25 cze 2011

Firefox + Flash Player = PROBLEMY ...

Witam.


Nie wiem czy to kwestia wszystkich aktualizacji i "upgrade'ów" Ubuntu, czy też moich eksperymentów z środowiskami graficznymi lub też samego FireFoxa 5.0, ale jest pewnien "drobny" problem.
Nie pamiętam też czy ten problem dotyczy też FF 4.0 (Opery 11.10 chyba dotyczy, nie sprawdzałem ostatnio), ale Flash Player dziwnie się zachowuje w FF ...

Przy wyłączonej kompozycji metacity obraz odtwarzacza przy przewijaniu strony potrafi "wyjść" z przeglądarki na pulpit.



Oprócz tego przy włączonych kompozycjach Flash Player potrafi przy minimalizacji okna przeglądarki "pozostać" na pulpicie ...



Jest to szczególnie dobrze widoczne na czarnych elementach pulpitu, choć najlepiej to widać przy tapecie z dużą ilością czerni.
Z jakiegoś powodu odtwarzacz uznaje czarne elementy pulpitu jako swoje tło działania i na nim wyświetla swój obraz.
Ponowne kliknięcie w zminimalizowane okno powoduje czasem zniknięcie odtwarzacza wraz z przymuleniem samego FF i nawet po wymuszeniu zamknięcia słychać jeszcze odtwarzaną ścieżkę audio (ubijamy proces w monitorze systemu)...

Co ciekawe "Pobranie zrzutu ekranu" ani "Desktop Recorder" tego w ogóle NIE widzi, co zmusiło mnie do zrobienia kilku fotek z telefonu jako dowód (przepraszam za "jakość" zdjęć ;) .

Teraz najlepsze, Flash Player w Google Chrome działa IDEALNIE, bez jakichkolwiek problemów !


Zdaje się że za ten problem odpowiada u mnie sprzętowa akceleracja Flash'a, którą w przeglądarce FireFox wyłączamy będąc na YouTube przez kliknięcie PPM na odtwarzaczu i wybraniu "Ustawienia ..." → Wyświetlacz, odhaczamy "włącz przyspieszanie sprzętowe".


Naprawione :)

Ubuntu 11.04 Natty Narwhal - upgrade z Ubuntu 10.10

Witam.

Tak jak kiedyś pisałem o moich wrażeniach po aktualizacji Ubuntu  10.10 z 10.04 LTS, tak teraz opiszę analogiczną sytuację z 10.10→11.04.

Trochę czasu od tego momentu minęło i jest gorzej niż poprzednio, ale po kolei.
Na wstępie zaznaczę że do tej pory nie widziałem błędów z kompozycjami metacity jak TE, czy też po wydaniu polecenia np. zamknięcia lub ponownego uruchomienia systemu na chwilę pojawiający się motyw Plymoutha nie lub dużo rzadziej "pajacuje" (widoczne napisy + czerwone kropki z motywu, lecz bez napisu "ubuntu").

Z poważniejszych spraw ... cóż Natty Narwhal po aktualizacji z Mavericka lub się często freezować podczas uruchamiania, co zdarzyło się już ponad 10 razy (W Ubuntu 10.10 było to może jeden raz, choć nie jestem tego pewny).
Próbowałem zarówno TEGO jak i TEGO rozwiązania i póki co trudno stwierdzić czy pomogło to na dłuższą metę (drugi link) ... zobaczymy.
Także domyślny kernel powodował ponoć PROBLEMY, więc nie obyło się też bez aktualizacji do 2.6.39.

Swoją drogą, czasami monitor systemu pokazuje przez dłuższy czas absurdalnie wysokie zużycie CPU na poziomie ok. 30-40% mimo że nic nie jest uruchomione, dziwne.

Na temat samego Unity nie ma się co specjalnie rozwodzić gdyż:

1. Rzadko go uruchamiam (przede wszystkim używam sesji Gnome 2).

2. Jak już od święta uruchomię Unity to kilkanaście razy zdarzyło mi się że górna belka straciła ustawioną przezroczystość, a z bocznego panelu znikały ikony "programy" oraz "pliki".
Dash samoczynnie się wyłączał mimo iż w nim byłem, a samo użytkowanie tego "menu" zajmuje sporo więcej czasu niż jego odpowiednika z Gnome 2.

Poza tym Unity to strata mojego czasu ... takie coś to ładujcie do telefonów na nie na desktopy, bo jak nie trudno zauważyć cała innowacyjność Unity, Gnome-Shell i "znajdź i uruchom" z KDE to wielka "ikonomania" rodem z telefonów czy też tabletów.

Po co mi na ekranie wielka w pizdu ikona 5x5cm ?


Wracając do tematu, aktualna wersja Ubuntu nie budzi mojego zaufania i pewnie dzisiaj nie przeprowadzałbym aktualizacji do Ubuntu 11.04, bo oprócz nowszych paczek w repozytoriach i niepotrzebnego Unity to nic Natty nie ma do zaoferowania.
Dla mnie Natty Narwhal to taki szkolny "dostateczny", czyli zwykła trója.

ps. Może mi się wydaje ale w Ubuntu pod względem dopracowania samej dystrybucji panuje ostatnio dość mocna tendencja spadkowa.


No nic, trudno.

EDIT 27.VI.2011 - Dziwne, po usunięciu jajka 2.6.39 + pae i ponownym zainstalowaniu 2.6.38-8 (obok aktualnego 2.6.38-10) wszystko wróciło do stanu poprawnego, czyli bez freezowania podczas uruchamiania systemu.
Może winny był nowy kernel, tylko że "zwiechy" występowały zanim go w ogóle zainstalowałem i miałem tylko serię 2.6.38-8/10 ... reinstalacja pomogła ?

10 cze 2011

Emerald Theme Manager - naprawa w Ubuntu 11.04

Witam.

Tak jak wspomniałem w ostatnim poście, do długiej listy "co trzeba zmienić lub naprawić w Ubuntu 11.04 Natty Narwhal" dołączyć można także źle działający lub nawet w ogóle nie działający "Emerald Theme Manager" (menadżer motywów dekoracji okien).

W moim przypadku objawem nieprawidłowego działania Emerald'a był brak obramowania okna po prawej stronie ...



Jak widać nie wygląda to zbyt dobrze, ale można to naprawić przez zaktualizowanie paczek:
emerald oraz libemeraldengine0 .

Repozytorium: https://launchpad.net/~malteworld/compiz

Otwieramy Terminal i dodajemy nowe repozytorium:
sudo add-apt-repository ppa:malteworld/compiz
sudo apt-get update

Teraz wystarczy dokonać zwykłej aktualizacji oprogramowania dowolna metodą.

To tyle.


ŹRÓDŁO: myswiat.wordpress.com

Brak ikon w obszarze powiadomień - UNITY (Ubuntu 11.04)

Witam.

Dzisiaj po raz drugi uruchomiłem Ubuntu 11.04 z Unity, co by troszkę bliżej przyjrzeć się temu czemuś ...
Po włączeniu komputera próbuję cokolwiek odnaleźć w dashu Unity.
Pierwsze co chcę uruchomić to tradycyjnie u mnie Radio Tray (uprzyjemnia pracę), niestety naciśnięcie aktywatora nie przynosi efektów na górnym panelu ... monitor systemu informuje o włączonym Radio Tray'u, tylko dlaczego nie ma ikony (wybór stacji, regulacja głośności) na panelu  ?

Jak można przeczytać w internecie:
"Canonical w trosce o skupienie użytkowników postanowiło mocno ograniczyć liczbę aplikacji, które mogą korzystać z traya systemowego, czy bardziej prawidłowo - obszaru powiadamiania."

Dziękuje, NIE skorzystam.

Co prawda można do tego celu zainstalować narzędzie "dconf-tools" i w dziale "desktop → gnome → unity → panel" dopisać co może być wyświetlane w tray'u, ale zrobimy inaczej.



Otwieramy Terminal i wpisujemy:
gsettings set com.canonical.Unity.Panel systray-whitelist "['all']"

Uruchamiamy ponownie Ubuntu.
Wszystko powinno być już "naprawione".

Dzięki temu także Compiz Fusion Icon zaczęła się w końcu wyświetlać, co z kolei pozwoliło mi na wybranie dekoratora okien Emerald Theme Manager ...


ŹRÓDŁO: morfiblog.pl
                  ubucentrum.net

9 cze 2011

Naprawa wyglądu okien w UBUNTU 11.04

Witam.

W dniu dzisiejszym popełniłem grzech i zdradziłem Ubuntu 10.10 Maverick Meercat przez aktualizacje jego do wersji Natty Narwhal, czyli Ubuntu 11.04 ;)

Na wstępie muszę zaznaczyć iż sam proces upgrade'u systemu przebieg bez jakichkolwiek problemów, wysypania się systemu, czy też zgonu "nowego" Ubuntu 11.04 przy pierwszym uruchomieniu.
Oczywiście zapomniałem o włączeniu do "auto startu" compiza, więc ani Unity, ani dekoracji okien nie dane mi było zobaczyć ... ctrl+f oraz kilka zmian naprawiło sytuację.

Ale wróćmy do tematu.
Pierwsze co mi się rzuciło w oczy w klasycznym Gnome (Unity na dzień dobry wyłączyłem) to zmiany poczynione w obrębie okien, czyli nowy pasek przewijania (overlay scroolbar), oraz bliżej nie określona poczwara w dolnym rogu okna ("chwytak" do zmiany rozmiaru okna).
Moje pierwsze myśli ... ohyda, brzydkie, niepotrzebne - czyli usuwamy to w pizdu :)


Do dzieła !

Etap 1. Otwieramy Terminal i wpisujemy:
sudo apt-get remove overlay-scrollbar liboverlay-scrollbar-0.1-0
Usunięcie wymienionych pakietów pozwoli nam się cieszyć normalnych paskiem przewijania. Jeśli jednak chcemy (w co wątpię ;) używać "przycisku" instalujemy ponownie w/w pliki.

Etap 2.  Żeby usunąć "chwytak" z dolnego rogu okna wystarczy kilka zmian w pliku /.gtkrc-2.0 (w katalogu domowym).

Wpisujemy w Terminalu:
gedit ~/.gtkrc-2.0
Wklejamy do pliku (u mnie był on pusty):
style "default-style"
{
  GtkWindow::resize-grip-height = 0
  GtkWindow::resize-grip-width = 0
}

class "GtkWidget" style "default-style"
Oczywiście usunięcie tego wpisu spowoduje powrót do stanu wyjściowego.

Restart systemu.


Po ponownym uruchomieniu Ubuntu 11.04 wszystko powinno być już poprawione.
Niestety nie są to jedyne problemy trapiące Natty Narwhal ...


ŹRÓDŁO: ubuntu-pomoc.org
                  netbit73.blogspot.com

8 cze 2011

Magia Cyferek ...

Witam.

Użytkownicy przeglądarki Google Chrome pewnie zauważyli że właśnie została wydana nowa wersja tejże przeglądarki z numerkiem 12.
Z nowości wymienia się m.in. obsługa standardu 3D CSS, nowe mechanizmy ochrony informujące użytkownika przed pobraniem niektórym rodzajów szkodliwych plików, zmodyfikowany mechanizm usuwania historii i plików tymczasowych (kasowanie ciasteczek Flasha z poziomu przeglądarki).

No i super ... tylko że jest pewne "ale" ...

Kiedyś już pisałem o Chrome, i była to wersja z numerkiem 7 (październik 2010).
Aktualnie wersją stable jest Chrome 12 - jak widać Google szaleje z numerkami ;)
Warto też pamiętać że przeglądarka posiada 6 tygodniowy cykl wydawniczy, czyli Google Chrome 13 pojawi się za 1,5 miesiąca.
Rok ma 52 tygodnie, dzielimy przez 6, czyli wychodzi 8,6 na rok ... pod koniec roku można się spodziewać Google Chrome 17 ?

To już nie mogli stosować oznaczeń typu 10.1 10.2 10.5 ...
Pod koniec 2013 roku będzie już Google Chrome 34 ?
Po co komu ten wyścig zbrojeń ... na cyferki ?

Przez lata także FireFox nie spieszył się specjalnie na cyferki (ile to się czekało na 4.0 ;), ale widocznie 4.0 FireFox'a wypada blado przy imponujących 12.0 Chroma, więc także Mozilla włączyła się do "akcji".
No przecież stara gwardia (FireFox) nie może być gorsza od jakiegoś małolata (Google Chrome), co nie ?
Pozostaje też Opera 11.11, 11.50 ... może trochę wolniej, ale na pewno nie będą chcieli wypaść z "peletonu".

Tak więc czemu to ma służyć ?

Czy to faktycznie następują tak "niewyobrażalnie kolosalne" zmiany że tylko cały numerek jest na tyle godny co by takie podniosłe wydarzenie dostatecznie uhonorować, czy to zwykły chwyt marketingowy (patrzcie na cyferki, co za zmiana ;).


Widocznie "magia cyferek" działa wszędzie i nawet Linus Torvalds jest chyba po jej wpływem, i nie specjalnie mnie przekonuje argumentacja Linusa Torvaldsa w tej materii ...


Generalnie chciałbym tylko aby duża zmiana w numeracji danego programu oznaczała faktyczne zmiany na poziomie "niemałej rewolucji", a nie poprawę kilku bugów i ciach ... nowy numer dumnie się pręży ;)

6 cze 2011

Welcome Back - PlayStation 3

Witam.

... ale o co chodzi i co to ma wspólnego z linuksem ... ?".

Dobra, po kolei.
Ostatnio nie mam specjalnie czasu na Ubuntu ze względu na PS3 i program "Welcome Back", będący rekompensatą Sony za problemy z PS NOTwork (miesiąc był wyłączony po "włamaniu"), choć mnie to specjalnie nie przeszkadzało - online generalnie olewam, ale do co-opa mam słabość (2/4 osoby).
Program WB pozwala na pobranie 2 z 5 dostępnych gier (z pakietu), ale jest sposób co by mieć wszystkie ... a nawet więcej ;)
Mianowicie wystarczyło mieć zarejestrowanych kilka kont typu PL,UK,US, gdyż na każde konto przypada po 2 darmowe gry, a nie na konsolę.


Więc u mnie wygląda to mniej więcej tak (pobranie 20GB w jeden dzień :)

US - Wipeout HD (+Fury) - 1873MB
        Super Stardust HD - 275 MB

UK - LittleBigPlanet - 2216 MB (bez obaw, pełna lokalizacja m.in. PL)
        Ratchet & Clack: Quest for Booty - 3181 MB

PL - inFamous - 7057 MB (jeśli chcemy PL to musi być z naszego PSStore)
       Dead Nation - 1547 MB (wiele języków, także lokalizacja PL)

Warto też wspomnieć o 30 dniowej (darmowej) subskrypcji Playstation Plus, gdzie możemy liczyć na liczne przeceny, czy też darmowe gry na czas subskrypcji m.in. Burnout Paradise (gołas, sejwy z Ultimate Box nie działają, sprawdziłem).

Wszystkiego jest dużo więcej, a na samym PS+ w US jest tego mnóstwo, np. 18 full game - 1 godzinny trial (pełna wersja gry na 1 godzinę gry).


PSStore w Japonii jeszcze chyba nie działa, podobnie Hong Kong (tam też mam konta).

Jak widać grania jest w cholerę, więc i moje Ubuntu 10.10 (z lxde) aktualnie trochę czuje się lekko opuszczone :)
Poza tym wszyscy gracze patrzą aktualnie na targi E3 (konferencje z life stream, prezentacje gier, konsol itd), no i jakby nie patrzeć mamy lato, więc komu by się chciało grzebać w linuksie - bo mi nie bardzo.

Od dłuższego czasu przeszła mi też ochota na dodatkowe doków na pulpicie, nawet lubiany Cairo opuścił mój system.
Raczej staram się zobaczyć co oferują panele w środowiskach Gnome 2 i LXDE.
I to chyba tyle.