25 paź 2011

Oneiric Ocelot - wrażenia z użytkowania

Witam.

W tym tekście chciałbym się podzielić moimi wrażeniami z używania (nie lubię słowa "testować") dystrybucji Canonical czyli Ubuntu 11.10, ale nie tylko ...

Będzie też kilka ciepłych słów na temat KDE 4.7.2 jak i samego Kubuntu oraz Xubuntu (XFCE) z doinstalowanym LXDE.
Gdyby ktoś się pytał to dla Unity (a jakże ;) i Gnome-Shell przygotowałem oddzielny akapit.

1.  W Oneiric Ocelot (Kubuntu, Xubuntu, whatever) irytuje mnie bardzo długi czas jaki potrzebuje system aby się wyłączyć lub uruchomić ponownie.
Poważnie, Maverick (10.10) na wyłączenie od momentu wybrania w menu tejże opcji do pełnego wyłączenia komputera potrzebuje maksymalnie 5-6 sekund, a w Oneiric (11.10) na TO SAMO potrzebuje 20 sekund.

Po wybraniu restartu w Ubuntu 10.10 nawet motyw Plymouth wyświetli się na niecałą 1 sekundę, a w Oneiric Ocelot zdążysz się na niego napatrzeć i to długo ...


2.  LightDM co prawda wygląda całkiem nieźle (przynajmniej w stosunku do GDM, bo już taki KDM w Kubuntu to inna bajka) to przeszkadza mi to że LightDM nie umie zapamiętać ostatniej sesji, co przy kilku środowiskach potrafi być dość upierdliwe.

https://bugs.launchpad.net/lightdm/+bug/834515

Oczywiście można mu ustawić daną sesję jako domyślną grzebiąc w plikach konfiguracyjnych ... ale przecież mamy rok 2011 i przydało by się coś takiego ...


...co występuje w prehistorycznym Gnome 2.


3.  Całkiem sporym zaskoczeniem (i to pozytywnym ;) jest natomiast Kubuntu 11.10 z KDE 4.7., choć sam używam nowszej wersji czyli aktualnie 4.7.2 z repozytorium:
sudo add-apt-repository ppa:kubuntu-ppa/ppa
Warto też zainstalować pakiet odchudzający czyli ...
kubuntu-low-fat-settings
... a całość działa wtedy naprawdę zacnie (+ jajko od eXt73 z forum ubuntu.pl dla zabawy, ot tak :)
Oczywiście kilka razy wystąpił monit dotyczący wystąpienia błędu (np.Dragon Player), choć to raczej rzadkość.
KDE jak to KDE - jest ładne i oferujące sporo możliwości "dostosowania" pulpitu pod użytkownika.


4.  Unity 3D/2D. Jakoś specjalnie nie użytkuję tej compiz'owej wtyczki (zwanej gdzieniegdzie środowiskiem graficznym) bo mimo wszystko jest to jeszcze młody/niedopracowany projekt i właściwie oceniać go będzie można dopiero w nadchodzącym LTSie (ponoć 5 letnim).



Unity prezentuje się wizualnie naprawdę ładnie i może się podobać (compiz), natomiast wydajność tego "środowiska" i apetyt na zasoby komputera to już niestety inna para kaloszy ... poza tym możliwości konfiguracyjne są delikatnie rzecz ujmując słabe, nie mówiąc już o Unity 2D (coś tam chyba można zmienić w dconf).

Czasem zdarzają się także "wycieki" pamięci podczas używania Unity oraz (podobnie w Gnome-Shell) dziwne zżeranie zasobów procesora.
Górny panel potrafi też sam z siebie odprawiać różne cuda ze swoim wyglądem ...

Tak więc aktualnie Unity traktuję jako ciekawostkę i nic więcej.
Przy okazji, proponowałbym na wzór z KDE stworzyć jakieś ładne ekrany powitalne bo Unity wczytuję się naprawdę długo i gapienie się w pusty ekran jest dosyć ... puste.


Przy okazji, zasobnik systemowy (czy jak mu tam) w Unity jest "trochę" przekombinowany z ilością znajdującego się tam śmiecia.

Poszczególne typy pozycji powinny też być ładnie posegregowane i oddzielone jak w XFCE (dół zdjęcia) no i oczywiście posprzątane ze śmieci, bo już nie raz zdarzyło mi się w tym śmietniku kliknąć przypadkowo w coś czego nie chciałem wybrać.


5.  Gnome-Shell. W Ubuntu 11.10 Oneiric Ocelot mamy Gnome 3 z "nakładką" na pulpit Unity i też taką "nakładką" jest Gnome-Shell.
Jako że posiadam na jednej z partycji Xubuntu 11.10 więc tam doinstalowałem sobie Unity, ale jako że domyślnie trudno tam cokolwiek ustawić zainstalowałem także narzędzie Gnome-Tweak-Tool, które to dociągnęło ze sobą na dysk Gnome-Shell w prezencie ;)


W sumie to zabawne że Gnome-Tweak-Tool po zainstalowaniu w Ubuntu nosi dumną nazwę "Advanced Settings" tylko czy takie elementarne pierdy jak np. wybranie zestawu ikon czy też ustawienia wygładzania czcionki to coś "zaawansowanego" !?
Błagam litości ...

Oczywiście podobnie jak Unity także i Gnome-Shell potrafi się czasem przymulić, nie mówiąc już o problemach z nagrywaniem pulpitu przez RecordMyDesktop (za to wbudowane w Gnome 3 narzędzie do screencastów pod Ctrl+Shift+Alt+R działa na szczęście prawidłowo).
Gnome-Shell to niestety czyjaś wizja doskonałego pulpitu i widocznie ludzie z Gnome uznają że to użytkownik ma się DOSTOSOWAĆ do pulpitu a nie na odwrót.


6.  XFCE i LXDE w Xubuntu 11.10.



Będzie krótko, wszystko tutaj po prostu działa (jak zawsze ;) i jest przy tym lekkie dla systemu.
Dziękuję, dobranoc ;)

0 komentarze:

Prześlij komentarz