29 mar 2012

Flash Player 11.2.202 - blue screen bug

Zabawne, zaktualizowałem dzisiaj flashplugin installer 11.1.102.63 do wersji 11.2.202.228 i moim pięknym oczom ukazał się serwis YouTube opanowany przez postacie rodem z filmu J.Camerona "Avatar" :)



Jeśli więc filmy z Flash Playera wyglądają jak powyższy pan po lewej, a chcemy żeby wyglądał tak jak po prawej to klikamy PPM na odtwarzaczu i wybieramy ustawienia → wyświetlacz → ODHACZAMY włącz przyspieszanie sprzętowe.

Oczywiście problem dotyczy nie tylko Ubuntu:
forums.fedoraforum.org

Tak wiem, pewnie coś z sterownikami graficznymi Nvidia (295.20) lub ewentualnie kwestia samego systemu (beta, 64-bit).

Początkowo myślałem że to kwestia nowego Google Chrome 18, ale Firefox 11 wszystko wyjaśnił.

15 mar 2012

Xubuntu 11.10 - upgrade do wersji 12.04 LTS

Od premiery Ubuntu 12.04 beta 1 upłynęło już trochę czasu, więc może warto byłoby coś na ten temat napisać...

Na wstępie dodam iż pod szeroko pojętym "Ubuntu" nam na myśli Xubuntu 12.04 LTS (aktualnie beta 1), więc będę się przede wszystkim odnosił do niego i XFCE.
Natomiast osobom pragnących mocnych wrażeń polecam KDE 4.8.1 lub Gnome-Shell 3.3.90 (tak, jest w repozytorium).


W celu przeprowadzenia aktualizacji z wersji Oneiric Ocelot (11.10) do Precise Pangolin (12.04 LTS) wybieramy Alt+F2 i wpisujemy polecenie:
update-manager -d
Wybieramy "Upgrade".

W trakcie popierania pakietów i ich instalowania możemy ten czas spożytkować na:

- zrobienie kanapek
- modlitwę (przecież to Ubuntu ;)
- zaparzenie rumianku
- domowa apteczka (coś na depresję)

Oczywiście jest to wersja przeznaczona do testów, więc mogą się dziać różne dziwne rzeczy ;)

Po wszystkim ponowne uruchomienie komputera i wszystko działa (przypominam Xubuntu).
Dziwne, jeszcze żadna aktualizacja dystrybucji nie zakończyła się u mnie wysypaniem się systemu czy też innymi dolegliwościami.
Lucky me.

Skoro mowa o Ubuntu 12.04.

www.phoronix.com/ubuntu 12.04 32-64

Porównanie wydajności wersji 32-bit z wersją 64-bitową.
Posiadając procesor 64-bitowy lepiej wybrać wersję 64-bitową.

11 mar 2012

Żegnaj Maverick Meerkat...

 Wszystko ma swój początek jak i swój kres.
Nie inaczej jest z kolejną wersją Ubuntu, która została przeznaczona do odstrzału.

Maverick Meerkat, bo o nim mowa to właściwie ostatnia z klasycznych (podobnie jak FF IX dla serii Final Fantasy) wersji Ubuntu, gdzie jego następca pod nazwą Natty Narwhal był już wersją przejściową (jak FF X).

Właściwie była to (i nadal jest!) ostatnia wersja Ubuntu jak zagościła na moim dysku, i to na długie miesiące.
Potem były co prawda eksperymenty z Natty i Ocelotem, ale niestety tamte wersje cierpiały na wiele dość upierdliwych niedoróbek, błędów systemowych.
I bynajmniej nie mam tu na myśli duetu Compiz + Unity w Ubuntu 11.04, ale o tym lepiej nie wspominajmy (kopanie leżącego).
Jednak dzięki temu łaskawszym okiem spoglądałem na Lubuntu i Xubuntu, które to stały się dla mnie ważniejsze niż pomysły "wszyscy wiemy kogo".
Natomiast "tej osobie" polecam reklamę (i to świetną) jaką zrobiło Sony dla PlayStation 3...nie źle, wróć... dla...



Z tego co pamiętam to jedynym problemem jaki miałem przy Ubuntu 10.10 to były kompozycje metacity i powstające po nich cienie (obrys okna z freezem w gratisie).
Z resztą pisałem o tym na blogu, o ile pamięć mnie nie myli...


Maverick Meerkat: 10.10.2010 - 10.04.2012 [*]

W sumie dla wielu osób tęskniących za dobrym Ubuntu z lubianym GNOME2 pozostaje zainstalowanie Ubuntu 10.04 Lucid Lynx LTS (wsparcie do kwietnia 2013 roku), albo przerzucenie się na Ubuntu 12.04 LTS i zainteresować się projektem MATE (fork GNOME2).

Jednak w mojej opinii najlepszym sposobem jest zainteresowanie się czymś co jest najbliższe w działaniu i wyglądzie do GNOME2 i nie jest trupem, czyli XFCE.
Xubuntu i po kłopocie :)
Ewentualnie fallback mode w GNOME3.

Wracając jeszcze do GNOME2, to MATE można zainstalować z repozytoriów Linux Mint lub dla (póki co tylko) Ubuntu 11.10 całe środowisko MATE ze strony :

mate.karapetsas.com

Skoro wspomniałem o Linux Mint to ciekawe że GNOME2 pozwalało na zmianę wyglądu, z czego Mint chętnie korzystał (i to obrębie tego SAMEGO środowiska).
Własne menu i panel na dole zamiast na górze.
Niby nic wielkiego, ale w GNOME3 dzięki jego "możliwościom" w stosunku do poprzednika mamy pełną radość i zgodność wśród dystrybucji, użytkowników jak i deweloperów...
Formalnie, jak widzę kiedy użytkownik Gnome-Shell na spółkę z użytkownikiem Unity skaczą sobie do gardeł (jak sejmowi politycy przed kamerami) to człowieka napełnia smutek...głęboki smutek.
Niedawno doszedł jeszcze Cinnamon i to pewnie nie koniec, więc będzie jeszcze weselej, a wesoła karawana jedzie dalej przed siebie (i to nie wiadomo gdzie).

To wszystko jest jedynie efektem końcowym jaki nam zafundowali deweloperzy GNOME.
Gdyby nowa wersja GNOME pozwalała na łatwą (i głęboką) konfiguracje omawianego środowiska to nie byłoby tego bajzlu pod tytułem: "każdy sobie rzepkę skrobie".

No nic, trudno.
Anyway, żegnaj Ubuntu 10.10.

9 mar 2012

Mint Spirit - miętowa czcionka

Ubuntu posiada swoje czcionki (bardzo dobre moim zdaniem), więc i Linux Mint nie powinien być w tej materii gorszy.
Przedstawione poniżej czcionki nie są póki co oficjalnymi czcionkami dystrybucji Linux Mint, ale jak się popatrzy na ich wygląd (szczególnie A M N V W) i porówna z logotypem tej dystrybucji to...




Strona projektu: Arkandis Digital Foundry

Download: MintSpirit

Pobrany plik rozpakowujemy po czym czcionki (.otf) przenosimy do home/user/.fonts .
To jak się ta czcionka (zarówno w wersji "łukowatej" jak i bardziej tradycyjnej) prezentuje na naszym pulpicie sprawdzamy już w własnym zakresie.

To tyle.


ŹRÓDŁO: 404.g-net.pl

7 mar 2012

Emerald 0.9.5 - instalacja w Ubuntu 12.04 LTS

 W przypadku Ubuntu 11.10 także występował problem z brakiem dekoratora okien Emerald w domyślnych repozytoriach w/w dystrybucji.
Oczywiście pojawiły się odpowiednie PPA (Personal Package Archives), które naprawiały omawianą niedogodność. → KLIK

Niestety w Precise Pangolin LTS Canonical dalej leci sobie w kulki, a póki co za bardzo repozytoriów z Emerald'em nie widziałem (może paczki dla Ubuntu 11.10 działają?).



Anyway, zainstalujemy sobie Emerald 0.9.5 przez kompilację ze źródeł.

Otwieramy Terminal i dziergamy:
sudo apt-get install git autoconf libtool libwnck1.0-cil-dev libwnck-dev intltool libdecoration0-dev
wget http://cgit.compiz.org/fusion/decorators/emerald/snapshot/emerald-0.9.5.tar.gz
tar -xf emerald-0.9.5.tar.gz
cd emerald-0.9.5
./autogen.sh && make clean && make distclean && ./configure --prefix=/usr && make && gksu make install
Oczywiście musimy mieć zainstalowanego compiza, oraz opcjonalnie CCSM i Compiz Fusion Icon (dla wygody).
W celu uruchomienia Emerald'a wciskamy Alt+F2 i wpisujemy:
emerald --replace
Uruchamiamy.
Gotowe :)

Oczywiście wygodniejszy w użytkowaniu jest Compiz Fusion Icon.

ps. Motywy dla Emerald'a znajdziemy choćby TUTAJ .


ŹRÓDŁO: forum.ubuntu-fr.org